Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

August 18 2019

over-land
6769 51b8
Reposted fromnyaako nyaako viakudlaty kudlaty
over-land
3854 fe00 500
Warsaw, Poland
Reposted fromhepi hepi viakudlaty kudlaty
over-land
Przeraża mnie w ludziach strach przed byciem samym. Bycie samym nie oznacza być samotnym człowiekiem, to zupełnie dwie odrębne rzeczy. Jeżeli nie masz się z kim spotkać, nie masz z kim porozmawiać, spędzasz każdy wieczór samotnie, na wakacje nie jeździsz, bo nie masz z kim, a urodzin to już nie pamiętasz kiedy z kimś spędzałeś, to wtedy możesz powiedzieć, że jesteś samotny. Bycie samemu nie jest takie złe. Dlaczego ludzie boją się pójść samemu do kina, wypić samotnie kawę w kawiarni, pójść samotnie na spacer, wyjechać na weekend za miasto? Dlaczego ubieramy życie w schematy: para, zaręczyny, ślub, dziecko i można umierać.. Moja mama ciągle mi powtarza "szukaj faceta, bo sama zostaniesz na starość i kto Ci poda szklankę wody?"- no cóż na szczęście jeszcze mam czas żeby się dorobić i wynająć na stare lata służbę. Żarty, żartami, ale namawiam Was żebyście żyli. Ja wiem jak smakuje trzymanie czyjejś ręki, wiem jak smakuje poranna pobudka w objęciach swojego faceta, wiem jak smakuje namiętny seks, ale to nie jest warte słów "MAM KOGOŚ" jeżeli nie jesteś szczęśliwym człowiekiem. Za często powtarzamy, że żyje się raz, a za rzadko żyjemy zgodnie z tymi słowami.
— "Czarne Buty"
Reposted fromMsChocolate MsChocolate viadreamboat dreamboat
over-land
W powietrzu czuć już jesień. Daje nam subtelne znaki, że niebawem możemy się jej spodziewać. Opadłe, żółte liście na chodnikach, drzewa zmieniające swoje kolory, chłodne poranki i wieczory. Wkrótce rozpocznie się moja ulubiona pora roku. Czas zakrytych butów, miękkich swetrów, seriali oglądanych bez wyrzutów sumienia, częstszych wypadów do kina, domowych seansów i świec palonych o zmierzchu. Jesień to leśne spacery, zbieranie grzybów, hektolitry herbaty, rozmowy przy cieście i piękne zdjęcia. Pora roku w której kawa smakuje najlepiej a smutne myśli nazywamy nostalgią. Czas odpoczynku i wyciszenia po intensywnym lecie. 
— doubleespresso
over-land
over-land
W pewnym sensie zawsze masz 17 lat i czekasz aż zacznie się prawdziwe życie.
— H.Coben - "obiecaj mi"
Reposted fromnivea nivea viamyszkaminnie myszkaminnie
over-land
Przytulam się do niego i jest mi tak, jakbym po długiej podróży wróciła w miejsce, za którym tęskniłam przez całe życie.
— Lori Nelson Spielman
Reposted fromnacpanaa nacpanaa viaxsneakyx xsneakyx
over-land

Miłość nie ma być wyścigiem, ciągłym strachem, że się nie wystarcza, albo zrobi się coś nie tak. Miłość ma uspokajać, dawać oparcie. Motywować, a nie bezmyślnie krytykować. Wymagać, ale też dawać wiele w zamian. Uskrzydlać. Uszczęśliwiać. Sprawiać, że wszystko wydaje się możliwe. Poprawiać humor w ciężkich chwilach. I ta miłość to nie tylko momenty pękające od emocji, ale także spokój. Pocałunek na dobranoc i dzień dobry. Wspólne posiłki.  Wyjście do sklepu i dyskusje o tym, kto wymyśli co dziś będzie na obiad. Poranne przyniesienie kawy do łóżka. Troska w chorobie, martwienie się o siebie nawzajem. Nawet te chwile, kiedy panuje cisza i oboje osobno czymś się zajmujemy, bo one też są potrzebne.
Miłość to wybór. Jasne, namiętność też się liczy, bo bez odpowiedniego dopasowania ciężko jest zbudować jakikolwiek związek. Ale to nie wszystko. Kiedyś przeczytałam, że "kochać to znaczy chcieć być czyimś dobrem". I chyba nie ma bardziej trafnej definicji. Być czyimś dobrem, spokojem, chwilą wytchnienia. Sprawiać, żeby życie we dwójkę było chociaż trochę przyjemniejsze niż samemu. Przywoływać uśmiech na ukochanej twarzy, nawet jeśli potrzeba do tego czegoś tak prostego jak zaparzenie herbaty, bo najbardziej liczą się wszystkie te maleńkie rzeczy, które robimy dla tych, których kochamy.
Może to brzmi jak banał, ale w sumie to dlaczego wszystko musi być skomplikowane? W życiu jest wystarczająco wiele problemów, żeby jeszcze to wszystko utrudniać. Niech chociaż miłość będzie prosta.

Cztery Wieki Później
over-land
i chyba nawet nie potrafię opisać jak bardzo nie rozumiem tego wszystkiego między nami...

August 17 2019

over-land
0212 ea3a
Reposted frommoai moai viaaura-lunaris aura-lunaris

August 16 2019

over-land
Popołudnia w sierpniu pachną już jesienią.
— Małgorzata Musierowicz "Ida sierpniowa"
Reposted frominvisibile invisibile viaBetterDays BetterDays
over-land
Ja się czuję bardzo bezpiecznie, jak jestem sam. Najwięcej. Bardzo mi jest dobrze ze sobą samemu. Ja od razu powiem temu, który mnie odkryje, żeby się na mnie nie gniewał, jak sobie będę odchodził trochę co jakiś czas.
— Edward Stachura "Opowiadania"
Reposted fromxalchemic xalchemic viafeatherr featherr

August 07 2019

over-land

To niesamowite.

Jak my się bardzo boimy. Odpowiedzialności, przyszłości. Tego, że nie jesteśmy odpowiednio przygotowani. Że ani nie jesteśmy na właściwym miejscu, ani w odpowiednim czasie.

To w sumie tragikomedia. Że bardziej boimy się wziąć kota ze schroniska niż zgubić kartę, telefon, klucze do domu. Że nie wyobrażamy sobie mieć do opieki kogoś więcej niż tylko siebie. Że nie wiemy czy możemy kupić telewizor na raty, a co dopiero samochód czy mieszkanie. Czy jesteśmy gotowi kupić działkę i jeździć tam kilka razy do roku, żeby ją podlać lub coś zreperować. Zwlekamy z przemalowaniem sypialni i drobnymi naprawami nie-naszego mieszkania, co by się nie przyzwyczajać do tych czterech kątów i nie dać od siebie namiastki zaangażowania.

Mamy niemal trzydzieści lat, nasi rodzice w tym wieku mieli już małych nas, albo przynajmniej mieli nas w planach.

A my?
Ciągle przeliczamy, kalkulujemy, zastanawiamy się


CZY MOŻE TO NAS NIE PRZEROŚNIE?


Nie jesteśmy w stanie radzić sobie z większym zaangażowaniem, uciekamy niczym mysz przed kotem od słów „kocham cię i chcę mieć z tobą dzieci”. Niepojęte dla nas jest, jak można się komuś w pełni oddać i zaufać. Odkryć wszystkie warstwy, podać się na tacy. Bez ozdób i przybrania.

Bo jak to możliwe, że ktoś nas będzie chciał? Że postanowi się nami zaopiekować i wspólnie walczyć z całym złem, które nas dotyka. Że ktoś nas pocałuje na dzień dobry i doceni twarz bez pudru i różu na policzkach. Że powie, że możemy obciąć włosy lub zmienić ich kolor, bo to przecież nie jest najważniejsze.

Nie wierzymy w oszczędzanie pieniędzy. Tak samo jak nie wierzymy w oszczędzanie siebie dla kogoś. Robimy wszystko na 100 lub 0%. Wchodzi w to w pełni lub zwyczajnie nie ryzykujemy. Boimy się niepowodzenia, odrzucenia, tego, że coś się uda a my sobie z tym nie poradzimy. I będzie trzeba to robić dalej i dalej się starać.

Śnią się nam złe rzeczy, takie, które wymagają odpowiedzialności. Droga wycieczka na wczasy kupione 6 miesięcy wcześniej, droga w oddali bez zakrętu, dziecko, które trzeba przewinąć, scena, na której musimy wygłosić mowę. Rozstanie, które jest nieuniknione, przeprowadzka do innego mieszkania, rata za kredyt i samochód w leasingu.

Nie dbamy już o siebie jak kiedyś, nie planujemy razem życia i nie robimy tak, żeby żyło się nam najlepiej. Jesteśmy zmęczeni unikaniem odpowiedzialności i wyszukiwaniem kolejnych wymówek, żeby czegoś nie zrobić i nie dokończyć. Ale nikt z nas tego nie powie otwarcie, nie zrobimy żadnego ‚coming out’u. Będziemy żyć w narastającej frustracji i szukać u innych tego, z czym sami nie możemy się oswoić. Liczymy na to, że ktoś podejmie rękawice do walki z nami i naszymi obawami, tymczasem nikomu się nie chce.

Bo zawsze może być później. Bo zawsze może być lepiej. Bo zawsze może być bardziej odpowiedni moment na kolejny krok. Bo po co sobie mieszać w życiu, bo po co się starać.

Po co myśleć o przyszłości, skoro teraz żyje się nam względnie dobrze?

— Paulina Hofman w swoim wpisie "Boimy się odpowiedzialności"
Reposted fromMsChocolate MsChocolate viaalexandrious alexandrious
over-land
O kobietę może zabiegać wielu mężczyzn, ale uwierz mi, jeśli Twoje miejsce jest w jej sercu, nikt Cię stamtąd nie wyciągnie.
— "Oczami faceta"
Reposted fromMsChocolate MsChocolate viaalexandrious alexandrious
over-land
Reposted fromweightless weightless viawiksz wiksz
over-land
Ja się czuję bardzo bezpiecznie, jak jestem sam. Najwięcej. Bardzo mi jest dobrze ze sobą samemu. Ja od razu powiem temu, który mnie odkryje, żeby się na mnie nie gniewał, jak sobie będę odchodził trochę co jakiś czas.
— Edward Stachura "Opowiadania"
Reposted fromxalchemic xalchemic viafeatherr featherr

August 05 2019

over-land
8672 372a 500
Reposted fromlisekhipisek lisekhipisek vianiskowo niskowo
over-land
Ja oczywiście nie jestem ponura jak noc. Ale cały czas w jakimś napięciu - jakbym jechała złym pociągiem.
— Tove Jansson
Reposted frompeasorela peasorela vialaparisienne laparisienne
over-land
Cierpienie nie ma nic wspólnego ze zdarzeniami, ale twoją na nie reakcją. To co się dzieje – po prostu się dzieje. To co ty czujesz w związku z tym, to już zupełnie inna sprawa.
Reposted fromPatrryykk Patrryykk vianiskowo niskowo

August 02 2019

I wish I had the ‘wow’ effect on someone.
— (via ummxn0)
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl